Gospodarka w Jaworznie w czasie II Wojny Światowej




Dodał(a): Grzegorz Rozkocha dnia 29.05.2009 r.

Odwetowa polityka okupanta wobec ludności polskiej wiązała się z polityką ekonomiczną. Już 17 września 1939 zostało wydane rozporządzenie pozbawiające ludność polską prawa własności. 12 lutego 1940 ukazało się zarządzenie, na mocy którego tereny leśne przeszły pod zarząd publiczny. Cały polski majątek w Jaworznie został przejęty przez Grundstückgesellschaft.

Wszystkie fabryki, kopalnie i większe zakłady pracy przeszły pod komisaryczny zarząd Głównego Urzędu Powierniczego „Wschód” z siedzibą w Berlinie.

W Jaworznie od czasów galicyjskich mieszkało kilkadziesiąt rodzin niemieckich. Wielu miejscowych Niemców zajmowało kierownicze stanowiska w kopalniach i fabrykach.

Wszystkie zakłady rzemieślnicze w Jaworznie, Szczakowej i innych miejscowościach należące przed wojną do Żydów i Polaków zostały przekazane Niemcom, którzy w znacznej części przybywali z Europy Środkowej i Wschodniej. Przydzielano im mieszkania i domy po wysiedlanych Żydach i Polakach.

Przemysł Jaworzna podczas działań wojennych w 1939 r. nie doznał prawie żadnych zniszczeń i dlatego stanowił dla Niemców cenną zdobycz. Znaczenie gospodarcze Zagłębia Krakowskiego i jego powiązanie z przemysłem Górnego Śląska przesądziło o przyłączeniu tego regionu do III Rzeszy. Jaworznickie kopalnie węgla kamiennego: „Piłsudski”, „Sobieski”, „Kościuszko” i „Jan Kanty” otrzymały nazwy: „Friedrich-Augustgrube”, „Robertgrube”, „Ru-dolfgrube”, „Dachsgrube” i razem z budowaną kopalnią „Richard” oraz szybem „Leopold” zostały w 1940 r. podporządkowane spółce akcyjnej „Ener¬gieversorgung Oberschlesien Aktiengesellschaft” (EVO) z siedzibą w Katowicach. Spółkę tę założył generalny inspektor Rzeszy do spraw Wody i Energii, Albert Speer. Jej zadaniem była rozbudowa śląskich zakładów energetycznych w celu dostarczenia energii elektrycznej dla wznoszonych koło Wiednia zbroje¬niowych zakładów metali lekkich. Spółka EVO na zlecenie A. Speera w marcu 1943 r. przystąpiła do powiększania mocy istniejącej już elektrowni przy kopalni „Friedrich-Augustgrube” do 100 tys. KW oraz do budowy nowej elektrowni cieplnej „Wilhelm” (o mocy 300 tys. KW) w lasach położonych na południowy zachód od miasta. Pierwszy etap inwestycyjny w obydwu elektro¬wniach miał być sfinalizowany 1 października 1944, a zakończenie zaplanowano na rok 1946. Budowa elektrowni w Jaworznie stanowiła ważny element zwiększenia potencjału niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

Podjęte zostały też zabiegi służące wzrostowi produkcji jaworznickich kopalń, które miały dostarczać surowiec energetyczny dla elektrowni. W związ¬ku z tym dało się zauważyć nawet pewną troskę Niemców o modernizację zakładów przemysłowych, zwłaszcza w pierwszych latach okupacji. W latach 1939-1941 zostały wykończone w kopalniach niektóre inwestycje górnicze, zapoczątkowane przed wojną. Od 1940 do 1942 roku wyposażono kopalnie w obudowę żelazną, zwiększono stosowanie rynien i kołowrotów powietrznych i elektrycznych, zelektryfikowano transport poziomy na dole . Niemcy plano¬wali także poważniejsze prace inwestycyjne, np. budowę nowych poziomów wydobywczych, instalowanie urządzeń podsadzkowych. Jednak po klęskach na frontach w końcu 1942 i w 1943 r. w Afryce Północnej i pod Stalingradem zaprzestali nie tylko inwestycji w kopalniach, ale nawet racjonalnej eksploatacji, ograniczając się do gospodarki rabunkowej. Administracja kopalni zrezygnowała z wielu prac przygotowawczych, nie dbała o sprzęt i wyposażenie, troszcząc się jedynie o zwiększanie wydobycia węgla. W tym celu wybierane były jedynie bardziej dostępne partie pokładów. W efekcie górnictwo jaworznickie poniosło poważne straty, bowiem uległy zmniejszeniu zasoby złóż przygotowy¬wanych w kolejności do eksploatacji.

Już w 1943 r. zarysował się spadek wydobycia węgla w kopal¬niach Jaworzna. Sytuację górnictwa jaworznickiego w tym okresie ilustruje tabela.






 Rok
193819431944
Wydobycie węgla( w tys. ton)70014341324
Zatrudnienie pracowników fizycznych340067006700
Zatrudnienie pracowników umysłowych, nadzoru techniczno-ekonomicznego.200580550


Najwięcej węgla było wydobywane w kopalni „Fryderyk August”, gdzie pracowało najwięcej górników. W 1944 r. zatrudnione w niej było 3889 osób i pozyskano 634,5 tys. ton surowca.

Niemcy uruchomili także szyby wydobywcze w zamkniętej w 1935 r. kopalni „Kościuszko”. Mimo zniszczonych urządzeń i grożącego nieustannie niebezpieczeństwa zatrudniali w niej około 250 jeńców angielskich, a także dużą grupę więźniów jaworznickiej filii obozu w Oświęcimiu.

W wyniku morderczej pracy darmowej siły roboczej wydobycie osiągnęło rozmiary niespotykane w całej dotychczasowej historii rozwoju kopalni i wyniosło w 1944 r. 373922 ton.

Władze polskie w 1945 r. przejęły zakłady górnicze w stanie mocno zdewastowanym. Niemcy wycofując się świadomie niszczyli urządzenia i chodniki wydobywcze, które niejednokrotnie były podtopione lub zaognione. Zaangażowana postawa polskich robotników, którzy z narażeniem życia zabezpieczali kopalnie, uchroniła je przed większymi stratami.

Pod niemieckim zarządem znalazły się również pozostałe zakłady przemys¬łowe Jaworzna i Szczakowej. Największa w rejonie Jaworzna fabryka materia¬łów budowlanych „Fabryka Portland-Cementu Szczakowa SA”, przeżywająca w latach 1938-1939 okres pomyślnego rozwoju, wznowiła produkcję w październiku 1939 r. Otrzymała nazwę: „Fels” Portlandcement-Dolomitwerke Schakowa, a jej zarządcą został Austriak, inż. Bruno Wester-meier. Zakład w okresie okupacji ograniczył produkcję cementu, ale zwiększył ilość produkowanego dolomitu hutniczego.

Huta szkła w Szczakowej podlegała także inż. Bruno Westermeierowi.

W pierwszej kolejności uruchomiono produkcję szkła lanego. Szkło okienne zaczęto wytwarzać dopiero w 1943 r.
Odlewnia żeliwa w Szczakowej należała przed wojną do A. Laitnera, właściciela narodowości żydowskiej. Po wejściu Niemców komisarycznym zarządcą został Herman Borys, ale A. Laitner kierował nią aż do 1942 r., czyli do chwili aresztowania i wywiezienia razem z rodziną do obozu pracy przymusowej w Zielonej Górze. Kierownikiem i komisarzem odlewni mianowano wówczas Niemca. W 1940 r. okupanci uruchomili warsztat obróbki mechanicznej odlewów, instalując obrabiarki i inne maszyny. Początkowo odlewnia zatrudniała 20, a następnie 40 pracowników. Dostarczała przede wszystkim sprzęt dla wojska niemieckiego, m.in. ruszty do kuchni polowych, piece żeliwne do ogrzewania kolejowych transportów wojskowych oraz różne drobne odlewy maszynowe.

Stosunkowo dużym zakładem w Szczakowej była fabryka worków papiero¬wych „Worek”. Zatrudnienie w niej tuż przed wybuchem II wojny światowej wahało się od 100 pracowników w zimie do 300 w porze letniej. Podczas okupacji w fabryce dokonano modernizacji, wprowadzając automatyczne tut¬karki do produkcji worków. Produkcja w okresie okupacji wzrosła z 10 mln do 21 mln sztuk worków w 1944 r. Większa część produkcji przypadała na worki czarne, tzw. „trumny”, przeznaczone dla ofiar hitlerowskiego terroru .

Garbarnia w Szczakowej funkcjonowała w okresie okupacji pod nazwą „Marko u. Co., GmbH Leder und Leimfabrik” i produkowała skóry pode¬szwowe, obuwnicze, odzieżowe i klej skórny.

Zakłady chemiczne „Azot” wytwarzały cyklon B, który służył do zabijania ludzi w komorach gazowych. Przy produkcji tego gazu pracowali więźniowie z podobozu Neu-Dachs, będącego filią obozu w Oświęcimiu. Wielu pracowników zostało potem zamordowanych cyklonem B.

W okresie okupacji wzrosło znaczenie stacji kolejowej w Szczakowej jako ważnego węzła komunikacyjnego i punktu granicznego. Tu odbywała się odprawa celna przesyłek wagonowych. Odprawa podróżnych miała miejsce na odległej o piętnaście kilometrów stacji Trzebinia. Węzeł kolejowy w Szczakowej posiadał ważne znaczenie strategiczne. Wzrosło ono bardziej od czerwca 1941 r., kiedy przez stację codziennie przejeżdżały na wschód transporty z żołnierzami, bronią, amunicją, sprzętem, materiałami pędnymi i żywnością dla wojska. Były one pilnie strzeżone przez policję kolejową, mundurową, żandarmerię polową, konwojentów wagonów, gestapo i oddziały SS w obawie przed akcjami podejmowanymi przez polską konspirację.

W Szczakowej Niemcy zlokalizowali również punkt rozładunkowy transpor¬tów z Polakami i obywatelami ZSRR, przywożonymi ze Wschodu. Każdy z deportowanych przechodził w Szczakowej przymusową kwarantannę i specjalne zabiegi dezynsekcyjne i dezynfekcyjne w obozie przejściowym. Dopiero po kwarantannie transporty kierowano w głąb Niemiec.

Zwiększony ruch kolejowy zmusił Niemców do przebudowy stacji w Szczakowej. W latach 1940-1944 powstała nowa parowozownia w zachodnim rejonie stacji i dalsze tory, oznaczone numerami 56-74. W północnej części stacji rozpoczęto budowę kolejnych torów przyjęciowych, które zostały połączone torem szlakowym do Maczek, i górki rozrządowej.




 
   
© 2009 Weź historię w swoje ręce... All rights reserved.